Ekipa KSB

AGATA

Szefowa, inicjatorka i mózg całej akcji. Desant z Krakowa, gdzie zdobywała wolontariackie szlify w Fundacji Stawiamy na Łapy. W 2017 roku wylądowała w Gdańsku-Wrzeszczu, czyli od razu tam, gdzie koci wolontariusz ma pełne ręce roboty. Zakasała rękawy i zaczęła od kotów spod swojego bloku. Jej życiowe motto to „Ja sama!”. Na szczęście, jak widać, czasem od niego odstępuje.

Na łapankach diabelnie skuteczna, w plecaku ma wszelkie potrzebne akcesoria, łącznie z lampką oświetlającą klatkę po zmroku. Podejmuje się łapania najbardziej upartych kocich przypadków.

Działa w rejonach miasta, o których przeciętny człowiek nie słyszał, a przynajmniej nigdy na oczy nie widział. Kolonia Jordana, Gwiazda Morza na Letnicy, Misiuro w Brzeźnie – koty, które tam wciąż bytują i się rozmnażają, lepiej niech mają się na baczności.

*** *** ***

AGATA

Znana też jako Krystyna i Szamanka. W KSB praktycznie od początku. Słynie z tego, że każdego kota magicznie oswaja w swojej tajemniczej łazience.

Złota, a nawet brylantowa rączka. Trzy-czwarte koncepcji, sprzętów i instalacji w kociarni to jej dzieło. To zresztą ona kociarnię znalazła, obejrzała, wynajęła i przekonała resztę, że warto w ten interes wejść.

Perfekcyjnie przygotowuje i ogrania kociarniane kiermasze. Zawsze gotowa zająć się kotem, który został sam w domu na wakacje. W każdy, nawet najdalszy kraniec miasta dotrze miejską komunikacją albo na hulajnodze. Autorka wielu zdjęć w naszych social mediach i twórczyni naszego logo.

*** *** ***

GABRYSIA
Dołączyła do KSB w 2019 roku. Kiedy się pojawiła, nasza akcja dostała turbodoładowania.

Kobieta wielu talentów – jednocześnie planuje wizytę przedadopcyjną, odpisuje na Facebooku, umawia sterylkę, wrzuca fanty na aktualny bazarek i wysyła Paczkomatem gadżety z poprzedniego. Znana z tego, że na łapance stawia się czasem w złotych balerinach.

Najtroskliwsza opiekunka chorych maluchów. Na posterunku w najbardziej dramatycznych sytuacjach. Zawsze do końca, choćby trzeba było zostać na noc w kociarni. Podaje termoforki, zakrapia oczka, karmi z butelki. Gotowa odebrać i uratować bezbronnego malca na ostatniej prostej, przed bramą schroniska.

*** *** ***

MARZENA

Zaczęło się od tego, że pod kocim karmnikiem we Wrzeszczu poznała Agatę. Potem były łapanki na terenie drukarni Misiuro w Brzeźnie z naszym wolo, Arturem. I już z nami została.

Z racji miejsca zamieszkania szczególny postrach sieje wśród kotów z okolic ulicy Migowskiej. Jak trzeba, a przeważnie trzeba, wyruszy na łapankę na Aniołki, zgarnie kota z Nowego Portu, a innego odstawi do Gdyni.

Prywatnie nauczycielka geografii. To za jej sprawą w kociarni pojawiły się rzesze nastoletnich wolontariuszy. Sprzątali w kennelach, głaskali koty i pomagali organizować kiermasze.

*** *** ***

EWA

Latem 2017 roku dowiedziała się o stadzie czarnych kotów na Traugutta, które trzeba było ocalić przed śmiercią na ruchliwej ulicy. Nie wiedziała, jak się do tego zabrać. Z pomocą przyszła Agata. Mieszkały po sąsiedzku, a stąd było już o krok do zażyłości z kotami w tle.

W KSB zaczęła od bycia kierowcą. W miarę możliwości i kiedy czas pozwalał, odpalała auto i wiozła Agatę na łapanki, koty do lecznicy, inne do domów tymczasowych, a kilku szczęściarzy zawiozła nawet do adopcji.

Lubi kontakt oko w oko z kupującymi, udziela się więc na naszych kiermaszach. Pomaga w kociarni, jest jednak trudnym wolontariuszem. Nie wyjdzie, dopóki w żadnej kuwecie nie ma ani grama urobku. Przy kilkunastu kotach na pokładzie, to raczej syzyfowa praca.

*** *** ***

ANKA

Na początku pandemii trafiła na nasze maseczkowe wydarzenie na Facebooku. Kupiła maseczki w koty, które szyłyśmy i sprzedawałyśmy za cegiełki na KSB.

Potem Gabrysia pomogła jej ratować znalezioną kocią biedę. Kiedy ruszyła kociarnia, postanowiła dołączyć do ekipy i regularnie dyżurować. Mówi, że nic nie daje jej takiej satysfakcji, jak przebywanie z kotami. Wygląda więc, że dobrze trafiła. Oprócz dyżurowania, zajmuje się naszym bazarkiem na Facebooku.

W dzień Anka zarządza sklepem z pięknymi przedmiotami, po nocach gotuje bezglutenowe specjały, a wolnych chwilach studiuje psychologię w zarządzaniu i uczy się angielskiego.

*** *** ***

PAULINA

Historia, jakich wiele w kręgach sympatyków i działaczy KSB. Kiedy nie mogła złapać pewnej dzikiej kotki, została skierowana do „takiej jednej Agaty, która jest mistrzem łapania”.

Ze wspólnej łapanki nic wtedy nie wyszło, ale kontakt został nawiązany. Łapały potem razem maluchy w Brzeźnie, a potem poznała Gabrysię i już nie było odwrotu. Egzamin na wolontariusza zdała śpiewająco i regularnie dyżuruje w kociarni.

Paulina studiuje anglistykę, ale zamiast poświęcać czas na pisanie pracy dyplomowej, spędza długie godziny, fotografując nasze koty. Ma do tego super talent. Może wcale nie zostanie nauczycielką ani tłumaczką, kto wie…

*** *** ***

Pomagają nam też, regularnie albo z doskoku: Artur, Marcin, Beata, Maciek, Krzysztof, Ingrid, Hania, Marcin, Weronika i Marek.

30 sierpnia 2020

Szukamy domu!