Dyzio ma wirtualnych opiekunów!

Katarzyna
Joanna

Dziękujemy ❤️

Dyzio

Pewnego dnia dostałyśmy informację, że we Wrzeszczu domowy kot został porzucony pod śmietnikiem. Nasza Gabrysia pojechała tam natychmiast. Pod rzeczonym śmietnikiem zastała zziębniętego kocurka. Łasił się i prosił o pomoc. Zgarnęła i pojechała z nim do kociarni.

Tak Dyzio, znany też jako Pestek, trafił do nas. Wkrótce potwierdziła się też informacja, że właściciele go porzucili. Powodem było posikiwanie w domu. Kilka dni w szpitaliku i już było wiadomo, co Dyziowi dolega. Zauważyłyśmy, że kociak kuca do siusiania, ale nic nie leci. Sytuacja powtórzyła się kilka razy, wiedziałyśmy więc, że nie ma na co czekać. USG pokazało dwa spore kamienie w pęcherzu. Pilnie do usunięcia.

Dyzio był już umówiony na zabieg, jednak tuż przed nim lekarze odkryli, że ma problemy z krzepnięciem krwi. Operacja w takim stanie byłaby zbyt niebezpieczna. Dyzio spędził kilka dni w lecznicy, a potem wróciła do nas. Musi się podleczyć, zanim będzie można go zoperować.

Możesz nam pomóc opłacić leczenie Dyzia i jego utrzymanie w kociarni. Adoptuj chłopaka wirtualnie!

9 maja 2021

Potrzebny opiekun wirtualny!

Adoptuj wirtualnie