Nosek

Na osiedlu, gdzie wcześniej mieszkał, Nosek budził wśród kilku mieszkańców niezdrową ekscytację swoją obecnością. Nie tym, że był głodny, chory i było mu zimno. Tylko tym, że “przeszkadzał”.

Próbowaliśmy go namierzyć i jak najszybciej zgarnąć, ale zniknął nam z oczu. Myśleliśmy, że to koniec. Takie zmęczone życiem kocury jak on odchodzą po cichu. Na szczęście okazało się, że spryciarz zaczepił się na parkingu podziemnym kilka ulic dalej. Stamtąd trafił do nas z poważną infekcją górnych dróg oddechowych. Wyszedł mu też dodatni FIV.

Nosek jest już wyleczony z infekcji, ale za to zmaga się z grzybem. W czasie długiego pobytu u nas oswoił się i jest teraz niemożliwym przytulasem.

Na ulicę już nie wróci. Zadbamy też, aby jego miseczka była zawsze pełna. Możesz nam w tym pomóc. Prosimy w imieniu Noska.

Potrzebny opiekun wirtualny!

Adoptuj wirtualnie
4 lipca 2022