Pomóż nam leczyć i ratować koty! Wesprzyj aktualną zbiórkę: WPŁAĆ TERAZ
Pomóż nam leczyć i ratować koty! Wesprzyj aktualną zbiórkę: WPŁAĆ TERAZ
Smutka trafiła do nas na zabieg kastracji – rodzice naszej wolontariuszki mieszkają na wsi i co jakiś czas przywożą nam kolejny „owoc” niefrasobliwego rozmnażania do zaopiekowania.
Po zabiegu Smutka szybko połapała się, że ciotki mają miękkie serduszka, i zaczęła robić słodkie oczka, sugerując, że chętnie zostałaby miastowym kotem grzejącym się w domu. Dziś może służyć jako plaster na wszelkie bolączki – dosłownie, bo ciężko ją od siebie odkleić.
Smutka to młoda kotka pełna uczucia, która zaprzecza kocim stereotypom. Nie zamierza się izolować ani mieć własnego świata – chce po prostu być blisko Ciebie. Drobna, o lekko skośnych oczach, przez co wygląda, jakby stale była przygnębiona – a wbrew pozorom jest żywiołowym, wszędobylskim i odrobinę namolnym kocim nastolatkiem.
Gdy człowiek stoi, jeszcze trochę panikuje, ale gdy usiądzie – nie sposób się od niej opędzić. Smutka potrzebuje odrobiny czasu na oswojenie się z nowym otoczeniem, a potem odda całe swoje serce, kolana i 90% uwagi.
Jeśli szukasz kiziaka do przytulania – wypełnij ankietę, bo już dalej nie musisz szukać.