Szara pręgowana kotka

Szarusia w nowym domu

Do trzech razy sztuka – Szarusia wyruszyła do nowego domu. Jej poprzednie dwie adopcje były nieudane. Za pierwszym razem trafiła do niezbyt odpowiedzialnego domu. Potem do bardzo odpowiedzialnego, niestety kotka rezydentka, zresztą nasza była podopieczna, nie zaakceptowała jej. Mamy nadzieję, że ten dom będzie docelowym, najlepszym dla Szarej miejscem, już na zawsze.

Razem z Szarą pojechała Whisky, czyli siostra Martini. Dziewczyny zamieszkały razem. Trochę nam smutno, że siostry zostały rozdzielone. Wierzymy jednak, że nieśmiałą Martini też niedługo będziemy pakować w drogę do domu.

Podobne wpisy

  • Kierowniczka Lucy ma dom

    Udana adopcja to największa nagroda za ten cały trud, który codziennie podejmujemy, żeby ratować, leczyć, oswajać i ogłaszać. Ostatnio do swojego domu pojechała szylkretka Lucy. Lucy pojawiła się pewnego dnia na dachu garaży przy alei Hallera. Nasza wolo wypatrzyła ją i zajęła się nią do czasu, aż kociarnia była gotowa na przyjęcie kocich pensjonariuszy. Lucy rozstawiała nasze koty po kątach, a z czasem awansowała na kierowniczkę tego przybytku i zajęła się prowadzeniem…

  • Interwencja na Strzyży

    W przypadku większości interwencji, które podejmujemy, jest podobnie. Na miejscu okazuje się, że problem jest o wiele poważniejszy, niż twierdziła osoba zgłaszająca. Że im dalej w las, tym więcej drzew. Że nie wiadomo, którym kotom pomagać najpierw, a które muszą poczekać. Wszystkie potrzebują pomocy na już. A przeważnie jest ich bardzo dużo. Na Strzyży też tak było. W Święto Trzech Króli wybrałyśmy się do pewnej pani, która w jednej z gdańskich dzielnic prowadzi…

  • Pusia ma się lepiej

    Już nie szkieletor, już dużo łatwiej jej jeść. Trudno uwierzyć w tę zmianę, ale to fakt. Pusia, której nie dawaliśmy wiele szans, która wycierpiała się za wszystkie czasy, którą ktoś prawdopodobnie uderzył – czuje się dużo lepiej. Jeszcze nie do końca domyka się jej pyszczek i trzeba ją czasem umyć po jedzeniu. Ale przybrała na wadze, eksploruje dom tymczasowy i wszędzie jej pełno. Najczęściej można ją spotkać na kuchennym blacie, bo Puśka upodobała sobie leżenie…

  • Reportaż w Radiu Gdańsk już dostępny

    W końcu jest! Reportaż o nas w Radiu Gdańsk miał premierę 22 lutego. Można go posłuchać online. Redaktor Hanna Wilczyńska-Toczko wpadła do nas w pewną listopadową sobotę. W kociarni byli akurat Marzena, Marcin, Ewa i Agata. To ich głosy usłyszycie w nagraniu. Wypowiedzi są przeplatane postami z naszego Facebooka. Wiele z nich – i wielu wymienionych w nich bohaterów – na pewno doskonale znacie. Zapraszamy do słuchania.

  • Jesteśmy fundacją!

    Odkąd wynajęłyśmy mały domek z przyległościami przy ulicy Struga w Gdańsku i urządziłyśmy w nim kociarnię, ten temat co chwilę powracał w rozmowach. Fundacja. Wyjście z wolontariackiej szarej strefy, zarejestrowanie działalności, prowadzenie fundacji, zbieranie jednego procenta. Zupełnie inny status w rozmowach z miastem, z radnymi dzielnic, z potencjalnymi sponsorami. Kuszące, ale trochę straszne. A może by tak spróbować? Przeszłyśmy więc od słów do czynów. Po odwaleniu tony papierkowej roboty, wsparte fachową pomocą prawnika, 11…

  • O łączeniu miotów

    Temat powracający co roku – łączenie obcych kociaków z różnych miejsc. Czy to dobry pomysł? W skrócie: nie, nie rób tego nigdy, jeżeli z kotów, które chcesz połączyć, przynajmniej jeden nie jest szczepiony (i najlepiej też odrobaczony i ma wykonane testy FIV FeLV). Niejednokrotnie widzimy poszukiwania kotek karmiących dla znalezionych osieroconych kociąt. Jest to pomysł, który może mieć naprawdę opłakane skutki. Wystarczy, że którakolwiek ze stron tego połączenia jest nosicielem…