Biało-czarna kotka na różowej narzucie

Pusia ma się lepiej

Już nie szkieletor, już dużo łatwiej jej jeść. Trudno uwierzyć w tę zmianę, ale to fakt. Pusia, której nie dawaliśmy wiele szans, która wycierpiała się za wszystkie czasy, którą ktoś prawdopodobnie uderzył – czuje się dużo lepiej. Jeszcze nie do końca domyka się jej pyszczek i trzeba ją czasem umyć po jedzeniu. Ale przybrała na wadze, eksploruje dom tymczasowy i wszędzie jej pełno. Najczęściej można ją spotkać na kuchennym blacie, bo Puśka upodobała sobie leżenie w patelni. Na szczęście nie na gazie. 😉

Pusia znalazła się u nas za sprawą szczęśliwego splotu okoliczności. Agata pojechała do zaprzyjaźnionej lecznicy z jednym z naszych kotów. W poczekalni spotkała panię, która w swojej okolicy znalazła poturbowaną kotkę. Ktoś ją kopnął albo czymś ciężkim uderzył. Pusia miała przemieszczoną szczękę i była przeraźliwie wychudzona. Prawdopodobnie od dawna nie mogła jeść.

Od słowa do słowa okazało się, że kotka prawdopodobnie trafi do schroniska, bo jest wolnożyjąca, a pani nie może jej zapewnić opieki. Na to Agata nie mogła pozwolić. Kot w takim stanie nie miały tam żadnych szans. I tak do kociarni wróciła tego dnia z jeszcze jednym transporterem.

Pusia spędziła sporo czasu u doktora Dmuchały w Gdyni. Najpierw musiała się trochę wzmocnić, potem miała zabieg drutowania szczęki, a potem dochodziła do siebie. Dziś mieszka u Agaty i ma się coraz lepiej.

Podobne wpisy

  • Reportaż w Radiu Gdańsk już dostępny

    W końcu jest! Reportaż o nas w Radiu Gdańsk miał premierę 22 lutego. Można go posłuchać online. Redaktor Hanna Wilczyńska-Toczko wpadła do nas w pewną listopadową sobotę. W kociarni byli akurat Marzena, Marcin, Ewa i Agata. To ich głosy usłyszycie w nagraniu. Wypowiedzi są przeplatane postami z naszego Facebooka. Wiele z nich – i wielu wymienionych w nich bohaterów – na pewno doskonale znacie. Zapraszamy do słuchania.

  • Kierowniczka Lucy ma dom

    Udana adopcja to największa nagroda za ten cały trud, który codziennie podejmujemy, żeby ratować, leczyć, oswajać i ogłaszać. Ostatnio do swojego domu pojechała szylkretka Lucy. Lucy pojawiła się pewnego dnia na dachu garaży przy alei Hallera. Nasza wolo wypatrzyła ją i zajęła się nią do czasu, aż kociarnia była gotowa na przyjęcie kocich pensjonariuszy. Lucy rozstawiała nasze koty po kątach, a z czasem awansowała na kierowniczkę tego przybytku i zajęła się prowadzeniem…

  • Dołącz do wolontariuszy KSB

    KSB rekrutuje! Do ciężkiej, ale satysfakcjonującej i potrzebnej pracy. Potrzebujemy wsparcia w kociarni i w terenie. W kociarni szczególnie, bo dwa dyżury dziennie, siedem razy w tygodniu, to dla obecnej zapracowanej ekipy spore wyzwanie. Szukamy też osób, które mają samochód i trochę czasu, żeby pomóc nam wozić koty do lecznic i do domów tymczasowych. Przyda się nam wsparcie w jeszcze kilka sprawach. Zresztą, rzućcie okiem na ankietę dla kandydata na wolontariusza i wybierzcie, co Wam…

  • Wspieraj nas z FaniMani.pl

    Znasz FaniMani.pl? To taka magiczna, bezkosztowa opcja finansowego wspierania organizacji takich, jak nasza przy okazji zakupów. Zakupy przez FaniMani.pl nie kosztują Cię ani grosza więcej, niż wydajesz na to, co i tak planujesz kupić online. A procent od Twoich zakupów, mniejszy lub większy, w zależności od sklepu, trafia na nasze konto. Jak to działa? Jeśli robisz zakupy na smartfonie Instalujesz bezpłatną aplikację FaniMani.pl. W aplikacji w swoim profilu zaznaczasz, że chcesz wspierać Gdańską…

  • Konkurs „Zostań ambasadorem KSB”

    🐱 Kochani! Pełna mobilizacja! 🐾 Jak co roku bierzemy udział w konkursie portalu RatujemyZwierzaki.pl — tym razem stawka jest ogromna: nawet 100 000 zł dotacji! 😻To pieniądze, które mogą uratować naszą Fundację 💔Dzięki nim spłacimy zaległe faktury za leczenie, zabezpieczymy zimę – karmę, ocieplenie kociarni, wymianę okien… i po prostu będziemy mogli dalej pomagać. Ale bez Was nie damy rady. W tym konkursie liczy się nie kwota,…

  • O łączeniu miotów

    Temat powracający co roku – łączenie obcych kociaków z różnych miejsc. Czy to dobry pomysł? W skrócie: nie, nie rób tego nigdy, jeżeli z kotów, które chcesz połączyć, przynajmniej jeden nie jest szczepiony (i najlepiej też odrobaczony i ma wykonane testy FIV FeLV). Niejednokrotnie widzimy poszukiwania kotek karmiących dla znalezionych osieroconych kociąt. Jest to pomysł, który może mieć naprawdę opłakane skutki. Wystarczy, że którakolwiek ze stron tego połączenia jest nosicielem…