Dołącz do wolontariuszy KSB

KSB rekrutuje! Do ciężkiej, ale satysfakcjonującej i potrzebnej pracy. Potrzebujemy wsparcia w kociarni i w terenie. W kociarni szczególnie, bo dwa dyżury dziennie, siedem razy w tygodniu, to dla obecnej zapracowanej ekipy spore wyzwanie. Szukamy też osób, które mają samochód i trochę czasu, żeby pomóc nam wozić koty do lecznic i do domów tymczasowych. Przyda się nam wsparcie w jeszcze kilka sprawach.

Zresztą, rzućcie okiem na ankietę dla kandydata na wolontariusza i wybierzcie, co Wam najbardziej pasuje.

Zapewniamy profesjonalne szkolenie, wsparcie merytoryczne i wdzięczność naszą i naszej kociej ferajny. Czekamy na Was!

Podobne wpisy

  • Wspieraj nas z FaniMani.pl

    Znasz FaniMani.pl? To taka magiczna, bezkosztowa opcja finansowego wspierania organizacji takich, jak nasza przy okazji zakupów. Zakupy przez FaniMani.pl nie kosztują Cię ani grosza więcej, niż wydajesz na to, co i tak planujesz kupić online. A procent od Twoich zakupów, mniejszy lub większy, w zależności od sklepu, trafia na nasze konto. Jak to działa? Jeśli robisz zakupy na smartfonie Instalujesz bezpłatną aplikację FaniMani.pl. W aplikacji w swoim profilu zaznaczasz, że chcesz wspierać Gdańską…

  • KSB w Radiu Gdańsk

    W listopadzie mieliśmy w kociarni gościa z radia. Odwiedziła nas redaktor Hanna Wilczyńska-Toczko z Radia Gdańsk. Pani Hanna znalazła nas na Facebooku i zainteresowało ją to, co robimy. Wpadła pewnego wieczora do kociarni z mikrofonem, żeby nagrać materiał do krótkiego reportażu. Agata, Marzena i Ewa opowiadały o typowym dniu z życia wolontariusza, skąd biorą się koty, które do nas trafiają i co robimy, żeby im pomóc. Koty były naturalnie zachwycone, że mogą zamruczeć do mikrofonu. W spotkaniu aktywny…

  • O łączeniu miotów

    Temat powracający co roku – łączenie obcych kociaków z różnych miejsc. Czy to dobry pomysł? W skrócie: nie, nie rób tego nigdy, jeżeli z kotów, które chcesz połączyć, przynajmniej jeden nie jest szczepiony (i najlepiej też odrobaczony i ma wykonane testy FIV FeLV). Niejednokrotnie widzimy poszukiwania kotek karmiących dla znalezionych osieroconych kociąt. Jest to pomysł, który może mieć naprawdę opłakane skutki. Wystarczy, że którakolwiek ze stron tego połączenia jest nosicielem…

  • Szarusia w nowym domu

    Do trzech razy sztuka – Szarusia wyruszyła do nowego domu. Jej poprzednie dwie adopcje były nieudane. Za pierwszym razem trafiła do niezbyt odpowiedzialnego domu. Potem do bardzo odpowiedzialnego, niestety kotka rezydentka, zresztą nasza była podopieczna, nie zaakceptowała jej. Mamy nadzieję, że ten dom będzie docelowym, najlepszym dla Szarej miejscem, już na zawsze. Razem z Szarą pojechała Whisky, czyli siostra Martini. Dziewczyny zamieszkały razem. Trochę…

  • Pusia ma się lepiej

    Już nie szkieletor, już dużo łatwiej jej jeść. Trudno uwierzyć w tę zmianę, ale to fakt. Pusia, której nie dawaliśmy wiele szans, która wycierpiała się za wszystkie czasy, którą ktoś prawdopodobnie uderzył – czuje się dużo lepiej. Jeszcze nie do końca domyka się jej pyszczek i trzeba ją czasem umyć po jedzeniu. Ale przybrała na wadze, eksploruje dom tymczasowy i wszędzie jej pełno. Najczęściej można ją spotkać na kuchennym blacie, bo Puśka upodobała sobie leżenie…

  • Kierowniczka Lucy ma dom

    Udana adopcja to największa nagroda za ten cały trud, który codziennie podejmujemy, żeby ratować, leczyć, oswajać i ogłaszać. Ostatnio do swojego domu pojechała szylkretka Lucy. Lucy pojawiła się pewnego dnia na dachu garaży przy alei Hallera. Nasza wolo wypatrzyła ją i zajęła się nią do czasu, aż kociarnia była gotowa na przyjęcie kocich pensjonariuszy. Lucy rozstawiała nasze koty po kątach, a z czasem awansowała na kierowniczkę tego przybytku i zajęła się prowadzeniem…